Wywiady ze strony SlawekSniegocki.pl – Paweł Sygnowski część 2
Jak dzięki zrozumieniu pewnych idei zacząć skutecznie oszczędzać, przestać się martwić o pieniądze i wejść na szybką drogę do spełnienia swoich marzeń?
Zobacz, w jaki sposób zwykli ludzie dzięki mądremu oszczędzaniu czasu i pieniędzy osiągają stan, w którym nie muszą już pracować do końca życia!
[Sławek] Witaj Pawle ponownie. Kontynuując wątek z poprzedniej części wywiadu, zauważyłem, że wiele osób nie rozumie pojęcia odroczonej gratyfikacji. Czy uważasz, że należy odmawiać sobie wszystkiego w trakcie oszczędzania aby kiedyś (najczęściej na emeryturze) móc korzystać ze zgromadzonego w ten sposób kapitału?
[Paweł Sygnowski] Z jednej strony, mamy wielką niewiadomą w postaci naszej emerytury, np. wiadomo, że pewna część obecnej młodzieży po prostu nie dożyje do swojej emerytury, co stanowi dla nich wymówkę, aby w ogóle nie myśleć o tym, co będzie potem, co z kolei prowadzi do bezmyślnego wydawania pieniędzy na rzeczy nie mające wielkiego wpływu na jakość ich życia.
Co jednak, kiedy ktoś taki dożyje tej swojej emerytury, a wielu z nich dożyje? (Wiadomo to choćby ze statystyk, które wskazują, że ciągle rośnie średnia długość życia współczesnego człowieka).
Z drugiej strony mamy odmawianie sobie wszystkiego po to tylko, aby za 30 lat móc wreszcie zacząć wydawać. Pytanie tylko kto potrafi przewidzieć, co będzie za 30 lat? Nikt.
Część z takich osób także nie dożyje tego magicznego czasu, kiedy będzie chciała zacząć wydawać swoje oszczędności, zacząć cieszyć się życiem, albo po prostu nie będzie już miała sił na to i jedyne czego będzie żałować to tego, że nie wydała tych swoich pieniędzy.
Żadne z tych podejść, jak łatwo zauważyć nie jest dobre, nie jest optymalne. Trick polega na tym, aby wziąć z nich obu to, co najlepsze, a więc z jednej strony cieszyć się już teraz życiem, czyli wydawać pieniądze na spełnianie swoich marzeń (np. podróż w miejsce do którego zawsze chcieliśmy pojechać), ale także zadbać oto, aby w momencie przejścia na emeryturę posiadać środki, które pozwolą na normalne życie na tej emeryturze.
Jednym z najprostszych rozwiązań, w jaki sposób upiec te dwie pieczenie na jednym ogniu jest stworzenie sobie budżetu, w którym stałą część przeznaczamy do wydania na to, co dla nas ważne, a inną część przeznaczamy na oszczędności, inwestycje – słowem odkładamy środki na naszą przyszłość.
[Sławek] Wiem, że jesteś osobą, która potrafi utrzymać się za zdumiewająco niskie kwoty miesięcznie. W jaki sposób tego dokonujesz?
[Paweł Sygnowski] To kwestia ustalenia priorytetów, tego co dla Ciebie naprawdę ważne.
Osobiście wolę zrezygnować z wyjścia na obiad do restauracji, czy kupna nowego samochodu po to tylko, aby zaoszczędzone w ten sposób środki przeznaczyć na to, co jest dla mnie ważniejsze.
Innymi słowy, przekładam odroczoną gratyfikację nad natychmiastową przyjemność i w tym stosuję takie sposoby, które sprawdzają się w moim wypadku, czyli nie stosuję każdej z możliwych metod oszczędzania, a jedyne takie, których stosowanie jest w zgodzie z moimi wartościami, z którymi czuję się po prostu dobrze.
[Sławek] W jednym z polskich portali społecznościowych widziałem ostatnio zapowiedź debaty dla studentów, którą prowadziło kilku „ekspertów” finansowych. Temat debaty to: „Oszczędności kontra inwestycje. Co się w dzisiejszych czasach bardziej opłaca?”
Czy według Ciebie oszczędzanie to przeciwieństwo inwestowania?
[Paweł Sygnowski] Dla mnie oszczędzanie to inwestowanie. Dlaczego?
Gdy oszczędzam, odmawiam sobie teraz czegoś, po to tylko, aby mieć środki na coś większego, na coś co naprawdę chcę, ale wiadomo, że nie mogę tego mieć od razu, muszę poczekać, czyli zgromadzić potrzebne na to środki.
Innymi słowy: oszczędzam na natychmiastowej przyjemności i inwestuję to, co zaoszczędziłem w odroczoną gratyfikację.
Ponadto, zauważmy, że bez oszczędzania większość form inwestowania przestaje być dostępna, gdyż czym jest – w potocznym sensie – inwestowanie? To nic innego, jak takie zarządzanie swoimi środkami, aby w dłuższej perspektywie czasowej mieć ich coraz więcej.
Skąd masz jednak mieć te środki do zainwestowania? Po pierwsze, musisz je w jakiś sposób zarobić. Po drugie, wiadomo, że część z nich trzeba wydawać, aby normalnie funkcjonować. Jeśli wydasz wszystko, nie będziesz mieć nic do zainwestowania. A jak nazywa się nie wydawanie wszystkiego, co posiadasz? Właśnie: oszczędzaniem.
[Sławek] Jakie trzy najczęstsze błędy zauważasz w zarządzaniu finansami większości osób? Jakie rady możesz dać moim Czytelnikom, którzy chcieliby ich uniknąć?
[Paweł Sygnowski]
-
1. Wydawanie wszystkiego, co się zarabia.
-
2. Brak celu oszczędzania.
-
3. Brak wizji swojego życia. Nie świadomość tego, co się chce.
Omawianie tych 3 błędów, zacznę od końca.
Najważniejsze w tym wszystkim jest świadomość tego, co się chce od życia. Prawda, że brzmi to śmiesznie prosto? Jednak takie nie jest, gdyż absolutna większość ludzi nie wie, czego chce i tylko popada od jednej skrajności w drugą, np. wydają wszystko, kupując w większości badziewie, jakieś rzeczy, o których istnieniu zapomną następnego dnia; albo oszczędzają bez celu, po to tylko, aby oszczędzać, co prędzej, czy później skończy się tym, że przestaną mieć dość tego samoograniczania się i wydadzą wszystko, co w takim pocie czoła zaoszczędzili zupełnie bezmyślnie.
Dlatego, zacznij od ustalenia tego, czego naprawdę chcesz w życiu. Jak to zrobić? Matt Morris w swojej książce “The Unemployed Millionaire” daje świetną radę. Weź kartkę papieru i wypisz 100 (sto, nie mniej, nie więcej) swoich marzeń: to wszystko, co chcesz mieć, doświadczyć w swoim życiu. To może być cokolwiek. Nie zastanawiaj się nad tym, czy to jest realne, czy też nie – po prostu napisz na tej kartce wszystko, co jest w Tobie, Twoje pragnienia, oczekiwania itp. itd.
Następnie, jedyne co musisz zrobić to skupić się na pojedynczej rzeczy, z tej listy, czy znaleźć odpowiedz na pytanie: jak zdobyć, osiągnąć tą rzecz?
Np. jeśli jednym z Twoich pragnień jest wyjazd w jakieś egzotyczne miejsce, zacznij od ustalenia dokładnie, co chcesz tam robić, co zobaczyć, jak długo zostać itp.
Kolejnym krokiem jest sprecyzowanie kwestii finansowych: czyli ustal, ile dokładnie będzie Cię to wszystko kosztowało.
Znając konkretną kwotę, którą potrzebujesz, uczyń jej zdobycie swoim celem … i teraz zauważ, co się zacznie dziać.
Nagle oszczędzanie, które mogło być wcześniej postrzegane przez Ciebie jako niepotrzebne samoograniczanie się, brak umiejętności cieszenia się życiem, staje się czymś zupełnie odwrotnym.
Zaczynasz je postrzegać jako sposób, jako środek na osiągnięcie tego, co dla Ciebie najważniejsze, na prawdziwe cieszenie się życiem, a nie udawanie, że kilkukrotne przepłacanie za kufel piwa jest Twoim głównym celem i pragnieniem w życiu.
Czy w tym układzie problemem będzie stale odkładanie jakieś sumy z tego, co zarabiasz? Ja wiem, że nie:)
[Sławek] Dziękuję Ci Pawle za wywiad i bardzo ciekawe informacje, które mogłem przekazać moim Czytelnikom.
=======================
Rekomendowana lektura:
- tenże wywiad na stronie SlawekSniegocki.pl.
- wywiady ze strony SlawekSniegocki.pl – Paweł Sygnowski część 1

Menu
Blog
Archiwum
Szukaj